Cannes

Położony na Lazurowym Wybrzeżu niewielki kurort o nazwie Cannes potrafi działać na wyobraźnie. Codzienna rzeczywistość może już jednak rozczarować.

„Kochany” tender

Cannes posiada tylko niewielki port jachtowy, dlatego aby dostać się na ląd musiałem skorzystać z tak kochanego przez wszystkie osoby pracujące na statku tendera (nie mylić z tinderem). Na szczęście w Cannes operacja ta nie zajmuje za wiele czasu, a z samego portu do centrum miasta był tylko rzut beretem.

Musée de la Castre

Odkrywanie Cannes rozpocząłem jednak od wizyty nie w centrum, a od położonego z drugiej strony Muzeum de la Castre. Znajduje się ono na niewielkim szczycie w pozostałościach średniowiecznego zamku (XII w.) należącego niegdyś do mnichów. Samo muzeum jest mocno średnie, ale ma niewątpliwie jeden ogromy plus – wieżyczkę z której jest przepiękny widok na cały kurort. Popatrzcie tylko sami!

Le Suquet, czyli Stare Miasto

Następnie udałem się w kierunku Starego Miasta. Znajduje się tutaj kilka największych atrakcji Cannes:

  • tłoczna i gwarna uliczka Meynadier (rue Meynadier) wypełnioną straganami, sklepikami z pamiątkami i restauracjami,
  • Promenada Croisette (Boulevard de la Croisette), na której co kawałek stoją niewielkie kawiarenki i budki z przekąskami,
  • miejska piaszczysta plaża, na której można kupić w miarę tanie lody (prawdopodobnie była to jedyna dostępna rzecz, która nie zrujnowałaby mojego budżetu),
  • budynek słynnego hotelu Carlton (InterContinental Carlton Cannes), w którym gwiazdy filmowe nocują podczas festiwalu.

Pałac Festiwalowy (Palais des Festivals et des Congres)

Cannes znane jest na całym świecie dzięki międzynarodowemu festiwalowi filmowemu, dlatego też nie mogłem odmówić sobie zrobienia zdjęcia przed Pałacem Festiwalowym. Bez czerwonego dywanu i całej otoczki, wygląda on jednak równie okropnie, jak mój ówczesny strój. Nie wiem, co mnie pokusiło aby tak się ubrać. Dodam tylko na usprawiedliwianie, że zdjęcie zostało wykonane w 2014 roku, więc już jakiś czas temu. Dojrzałem od tego czasu 🙂

W pobliżu Pałacu Festiwalowego znajduje się również Aleja Gwiazd z odciskami dłoni sławnych ludzi. Nie zrobiła ona na mnie jednak większego wrażenia. Podobnie jak całe miasteczko, które można spokojnie zwiedzić w ciągu 2 godzinnego spacerku.