Kiedy wszystko wróci do normy?

Pomimo wprowadzenia wielu ograniczeń koronawirus cały czas rozprzestrzenia się po świecie.Trudno więc dokładnie przewidzieć kiedy ponownie statki wypłyną na szerokie wody.

Wariant optymistyczny – lipiec 2020

Według Borisa Johnsona Premiera Wielkiej Brytanii walka z wirusem potrwa trzy miesiące. Nie oznaczana to jednak, że po tym czasie wszystko wróci do normy. Zapewne nadal istnieć będzie wiele restrykcji, które stosowane w celach prewencyjnych mogą nadal mieć ogromy wpływ na funkcjonowanie statków. Nie mówiąc już o tym, że w najbliższych miesiącach należy spodziewać się ogromnego spadku popytu nie tylko w branży rejsów wycieczkowych, ale całej turystyce.

Warto wspomnieć o tym, że już w tym momencie armatorzy pracują nad stworzeniem nowych procedur oraz implementacji nowoczesnych urządzeń mających na celu ograniczyć ryzyko wystąpienia i rozprzestrzenianie się Covid-19 na swoich statkach. Czy będą one jednak na tyle skuteczne by wznowić działalność?

Wariant najbardziej prawdopodobny – jesień 2020

Przykład wielu krajów (np. Chin) pokazuje, że bardzo ciężko jest całkowicie zwalczyć wirusa. Okres wygaszania może potrwać nawet kilka miesięcy. Statki wycieczkowe, ze względu na swoją hermetyczność są szczególnie narażone na tworzenie się skupisk i szybkie nierozprzestrzenianie wirusa. Łącząc te dwa fakty można prognozować, że wznowienie działalność przez większość operatorów może się opóźnić o kilka miesięcy względem hoteli, czy restauracji działających na lądzie.

Wariant pesymistyczny – styczeń 2021

Wydaje się być mało prawdopodobne, że obecna sytuacja przeciągnie się aż do następnego roku. Rosnąca wykładniczo liczba zakażonych, nie wróży jednak szybkiego powrotu do normalności. Któż z nas dwa miesiące temu byłby wstanie przewidzieć taki obrót spraw? Któż spodziewał się, że wciągu 2 miesięcy unieruchomionych zostanie 99% statków? Sytuacja jest ciężka i należy się spodziewać wszystkiego, mając tylko nadzieję na lepsze jutro.