Porto i Vila Nova de Gaia

Podobnie jak większość portów na półwyspie iberyjskim, także i portugalskie Porto jest miastem niezwykle atrakcyjnym pod względem turystycznym. Niestety dla załóg statków pasażerskich jest trudnym do zdobycia.

Dojazd, czyli same problemy

Port pasażerski w Porto oddalony jest od starego miasta o kilkanaście kilometrów. Już sam ten fakt powodował u mnie wątpliwości, czy podczas kilkugodzinnej przerwy między zmianami będę miał wystarczająco dużo czasu, aby pojechać w miasto. Podjąłem ryzyko wybierając jako środek transportu taksówkę. Drogo, ale czasem trzeba. Opcjonalnie do wyboru były shuttel busy, tyle, że w tych pierwszeństwo mają pasażerowie, których należy przepuścić, tracąc masę cennego czasu.

Stare miasto

Bezpośrednio z portu udałem się w okolice mostu Ponte Dom Luís I. Wraz nadbrzeżem Cais da Ribeira jest on symbolem starego miasta, części Porto wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Średniowieczna architektura robi niesamowite wrażenie i jest idealnym miejscem na spędzenie kilku przyjemnych chwil. Mnie jednak nie było to dane. Romantyczny lunch, czy kolację postanowiłem odłożyć na przyszłość, udając się na drugą stronę rzeki Douro do miasta Vila Nova de Gaia.

Vila Nova de Gaia i degustacja win porto

Vila Nova de Gaia to miasto położone na lewym brzegu rzeki Douro. W jego obrębie, w licznych piwnicach i magazynach, butelkuje się wino typu porto, tradycyjnie spławiane tam rzeką z regionu Alto Douro. Można tu znaleźć tak znane marki jak Sandeman, czy Ramos Pinto, które udało mi się odwiedzić. W przypadku tej drugiej miałem przyjemność uczestniczyć w degustacji win z odpowiednio dobranymi czekoladkami. Czegoż można sobie życzyć więcej?!

Oczywiście w swój napięty terminarz musiałem wcisnąć chwilkę na zrobienie pamiątkowego zdjęcia. Muszę przyznać, że to należy do jednych z moich ulubionych. W 100% bez żadnego filtru!