Stadion Camp Nou

Camp Nou, czyli jeden z największych stadionów piłkarskich świata. Ten należący do klubu FC Barcelona obiekt służy jednak nie tylko piłkarzom, ale jest dziś także jedną z głównych atrakcji stolicy kataloni.

Przez lata odbyła się na nim niezliczona liczba spotkań, które jeszcze długo zostaną w pamięci kibiców piłkarskich. Niech tylko wspomnę finał Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem United i Bayernem Monachium z 1999, czy rewanżowy mecz FCB z PSG z 2017. Na samą myśl o tych meczach przechodzą mnie ciarki, dlatego też nie może dziwić fakt, że wizyta na tym obiekcie była jednym z moich największych podróżniczych marzeń. Długo na to czekałem, ale w końcu się udało

Dojazd na stadion

Piłkarska świątyni Barcelony oddalona jest od portu o niecałe 10km. Zbyt daleko by iść na piechotę, ale jeszcze na tyle blisko by rozważyć komunikację miejską. Wybór padł na dobrze rozwiniętą sieć metra. W tym przypadku najlepiej zaopatrzyć się w bilet na 24h. Co prawda od najbliżej położonych stacji do samego stadionu musiałem się trochę przespacerować, ale dotarcie ułatwiły mi rozstawione po drodze znaki.

Muzeum FC Barcelona

Dochodząc w okolice stadionu trudno uwierzyć, że jest on największym tego typy obiektem w Europie, który może pomieścić blisko 100 tysięcy widzów. Z zewnątrz wygląda on bardzo niepozornie i trzeba przyznać dość staromodnie. Dużo lepsze wrażenie sprawia już samo muzeum klubu FC Barcelona. Nowoczesne i interaktywne, dzięki któremu poznanie historii klubu odbywa się w bardzo przyjemny sposób. Najważniejsze mecze i piłkarze, czy zdobyte trofea to tylko wycinek z tego, co przygotowano dla tysięcy fanów odwiedzających to miejsce każdego dnia.

Katakumby stadionu oraz trybuny

Kontynuując wycieczkę po stadionie miałem okazję zajrzeć do takich miejsc jak strefa medialna, salka konferencyjna, czy szatnie należące do piłkarzy gości. Najwięcej emocji wzbudziła jednak oczywiście wizyta na murawie oraz ławce rezerwowych. Używając odrobiny wyobraźni można było zobaczyć pełne trybuny i poczuć się jak jedna z wielu gwiazd piłkarskich. Niesamowite wrażenie sprawia również widok z korony stadionu, gdzie znajdują się stanowiska komentatorskie.

Historia stadionu i klubowy „sklepik”

Ostatnim etapem zwiedzania stadionu jest wizyta w muzeum obiektu. Dzięki niemu miałem okazję przekonać się jak w przeciągu dekad zmieniało się Camp Nou, a także jak wyglądają plany jego przebudowy. Oczywiście nie mogło zabraknąć także wizyty w klubowym sklepiku, który rozmiarami przypomina ogromne centrum handlowe 🙂 Niestety ceny gadżetów są jednak równie kosmiczne, jak gra piłkarzy Barcelony.

·