Valletta – muzeum pod gołym niebem

Patrząc na położenie Malty na mapie świata, aż dziw bierze, że tylko raz udało mi się zawitać do tego portu. Nie oznacza to jednak, że nie udało mi się chociaż trochę zwiedzić tej przepięknej portowej miejscowości.

Dolne i górne ogrody Barrakka

Zwiedzanie Valletty rozpocząłem od ogrodów Barrakka. Znajdują się w nich kolorowe kwiaty, krzewy, ławeczki w cieniu drzew gdzie można przysiąść i poczytać. Takie idealne miejsce, aby odpocząć po trudach pracy na statku oraz schronić się przed słońcem, a jest przed czym, bo stolica Malty jest najbardziej słoneczną miejscowością w Europie. Dodatkowy atut stanowią także oszałamiające widoki na morze, zatokę Grand Harbour oraz usytuowane naprzeciw Valletty Trzy miasta. Także tutaj znajdują się baterie armatnie, o których nieco więcej w dalszej części.

Republic Street

Kolejną rzeczą, na mojej liście było przespacerować się główną ulicą miasta Republic Street. Zaczynając się przy bramie miejskiej, a kończąca pod murami Fortu św. Elma, przecina ona całe miasto. Dość szybko jednak zaczął mi uwierać tłum turystów z trzech statków, które tego dnia zacumowały w porcie. Aby go uniknąć starałem „zgubić” się w kilku bocznych uliczkach. Nie przewidziałem jednak, że Valletta jako miasto obronne, położone jest na niewielkim wzniesieniu, więc takie chodzenie od brzegu do brzegu wymagało wielu podejść, co było dość męczące.

Warto jednak wspomnieć, że Valletta, niekiedy nazywana „muzeum pod gołym niebem”, ze swoimi 320 zabytkami, jest jednym z najbardziej zagęszczonych obszarów zabytkowych na świecie. Dlatego też co chwilę wpadałem na jakiś pałac, czy budynek warty obfotografowania. Większość z nich trudno mi było jednak rozpoznać. Niemniej i tak muszę przyznać, że wysiłek nie poszedł na marne.

Fort św. Elma

Fort św. Elma czyli Narodowe Muzeum Wojny znajduje się na skraju półwyspy Sciberras. Niestety wstęp do niego w 2014 roku kosztował 10Euro, co uznałem za sumę zbyt wysoką. IMO, jeżeli już ktoś chce, lepiej przeznaczyć tę kwotę i i czas, chociażby na zwiedzania Pałacu Wielkich Mistrzów. Plusem dotarcia do tego miejsca jest jednak piękny widok na dwie zatoki: Grand Harbour i Marsamxett.

Bazylika Matki Bożej z Góry Karmel

Kierując się w stronę portu zajrzałem jeszcze do Bazylika Matki Bożej z Góry Karmel znajdującej się tuż obok fortu. Jak doczytałem później w wikipedii: „jest ona częścią Światowego dziedzictwa UNESCO, które obejmuje całe miasto Valletta, i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych świątyń i głównych atrakcji w Valletcie„.

Valletta Waterfront

Swoje ostatnie minuty na Malcie spędziłem na miejskim nabrzeżu. Pełno tutaj różnych kafejek, restauracyjek oraz oczywiście turystów. Niemniej jednak jest to bardzo przyjemne miejsce.

Bateria Armatnia

Chociaż tego dnia, podczas przerwy pomiędzy pierwszą i drugą zmianą nie było mi dane już zejść na ląd to miałem okazję podziwiać sail away z otwartego decku, przeznaczonego dla załogi. Muszę przyznać, że odpływ ten jest inny i wyjątkowy, dzięki salutowi armatniemu. Przywiązanie do tradycji na Malcie jest dobrze widoczne, a jednym z jej elementów jest właśnie wspomniany salut armatni, które usytuowane są tuż poniżej Wyższych Ogrodów Barrakka. Od 1800 do 1924 roku w taki właśnie sposób ogłaszano publicznie, która jest godzina, a dziś także w taki sposób żegna się odpływające jednostki.